POLSKA W ŚWIECIE

Jakie jest miejsce Polski w świecie i Europie i co z tego wynika.



POLSKA W PERSPEKTYWIE ROKU 2050     PDF     Marek Chlebuś, Polska 40 lat później, w: Wizja przyszłości Polski, Studia i analizy, Tom II, Komitet Prognoz PAN, Warszawa 2011

Istnieje wielka przestrzeń między patetyczną mocarstwowością a planktonicznym fatalizmem. Aby w niej nawigować, potrzeba jednak jakiejś myśli państwowej. Choćby i kulawej. Dziś, jak się zdaje, nie mamy żadnej.



MIEJSCE POLSKI W ŚWIECIE     PDF     Marek Chlebuś, Miejsce Polski w świecie, Przyszłość. Świat – Europa – Polska Nr 1, Warszawa 2014

Miejsce Polski w świecie spada i tylko częściowo tłumaczą to procesy zewnętrzne, ważniejsze wydają się niematerialne czynniki wewnętrzne, pozornie łatwe do poprawy, a mimo to zadziwiająco stabilne: niedostatek refleksji nad procesami historycznymi, nieświadomość stanu państwa oraz brak lub infantylizm wizji jego rozwoju.



MIEJSCE POLSKI W EUROPIE     PDF     Marek Chlebuś, Miejsce Polski w Europie, Sprawy Nauki 12, Warszawa 2015

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat miejsce Polski w świecie regularnie spadało, natomiast miejsce Polski w Europie przestało się obniżać około 2000r., a po 2005 r. znacząco wzrosło. Ten nowy trend należy uznać za pozytywny i wart pogłębionych badań.



POLSKA W EUROPIE, EUROPA W ŚWIECIE     PDF     Marek Chlebuś, Polska w Europie, Europa w świecie, Przyszłość. Świat – Europa – Polska Nr 2, Warszawa 2016

Miejsce Polski w Europie podlega różnorakim zmianom, spadało do 1990 r., potem pozostawało w mniej więcej 15-letniej stagnacji, a po 2006 r. wyraźnie rośnie. Miejsce Polski w świecie regularnie spadało aż do 2005 r., dopiero w ostatnim dziesięcioleciu wykazuje pewien wzrost. Powiązanie jednego wskaźnika z drugim wskazywałoby na regularny dryf Europy w świecie w – niełatwym interpretacyjnie, lecz dość stabilnym – tempie zbliżonym do 1,5 punktu na dziesięciolecie. Wynikowo, w takim samym mniej więcej średnim tempie spada miejsce Polski w świecie.



REJS     PDF     Marek Chlebuś, Rejs, Opinia 7, Warszawa 2015

Dryfujemy. Coś nas nieubłaganie ściąga w dół, nawet nie bardzo wiemy, co i w jaki sposób. Nie umiemy też się temu oprzeć, bo sternik pijany, ster złamany, wiosła rozkradziono. Kto jest tego więcej świadom, ten coś sfrustrowany woła, ale że przeszkadza innym, to go zaraz tłumią. Bardziej pobudzeni wyskakują i sami gdzieś płyną, a reszta popada w półświadomy, bezradny fatalizm.



MCH